Polska Fundacja w dniach 19,06-03,07,2010r zorganizowała turnus zdrowotno-rehabilitacyjny dla dzieci chorych na fenyloketonurię w Lipnicy Wielkiej na Orawie w Gorskiej Przystani. Tak nazywa się ośrodek prowadzony przez przyjazną Fundację Dzieciom w Potrzebie, która umożliwia pobyt naszym podopiecznym. Miejsce to jest niezwykłe. Dom położony jest na końcu drogi, gdzie już kończy się asfalt, a zaczyna się szlak górski-pieszy na Babią Górę, u samych jej stóp, otoczony lasami świerkowymi. Czyste , górskie powietrze, naturalne środowisko umożliwia dzieciom nabrania siły, zdrowia i kondycji, oderwania się od codzienności.
W pierwszych dniach pogoda nie dopisywała, lecz dni te wypełnione były przeróżnymi quizami, grami i zabawami. Ciekawe były również warsztaty plastyczne, zajęcia manualne i edukacyjne. Dzieci poznały technikę decoupage. Swoje prace zabrały do domu, na pamiatkę. Przesympatyczne panie wychowawczynie, Kasia i Monika nie dopuściły, aby dzieci , choć przez chwilę się nudziły. Od drugiej połowy pierwszego tygodnia zaświeciło słońce i już nie opuściło uczestników turnusu do końca. Codziennie, większość dnia spędzały na świeżym powietrzu, na spacerach, grając w piłkę, bawiąc się na huśtawkach itp .
Pod uważną kontrolą opiekunów i dietetyka, panią Gabrysią dzieci miały możliwość utrzymania diety niskobiałkowe PKU, tak ważnej dla ich organizmów. Jedynym obowiązkiem dzieci było prowadzenie dzienniczków żywieniowych. Każdy posiłek był ważony, wyliczany i zapisywany, co i ile zjadły. Prowadzona była ścisła kontrola podaży preparatu PKU. Nasi podopieczni otoczeni byli fachową opieką medyczną. W trakcie turnusu, w równych odstępach czasu, przeprowadzono trzykrotne badanie krwi na określenie poziomu fenyloalaniny. Wyniki stopniowo sie poprawiały. Ostatni wynik był ukoronowaniem skrupulatnej i systematycznej diety. Wypadł bardzo dobrze.
Koniecznie trzeba wspomnieć o paniach kucharkach i o ich szefowej, pani Irenie. Wielki ukłon dla nich, gdyż gotują świetnie. Przygotowywały trzy posiłki główne oraz dwa uzupełniające. Wprawdzie menu było ustalone zgodnie z harmonogramem, jednak na życzenie dzieci bywało modyfikowane. W trakcie turnusu kilkoro naszych podopiecznych miało urodziny. Odbyła się uroczystość uhonorowana wielkim tortem, oczywiście PKU. Dzieci oklaskami podziękowały paniom kucharkom, oblizując się ze smakiem.
Górska Przystań jest miejscem niezwykle urokliwym, tak więc nie mogło obyć się bez ogniska. Śmiech i spiew rozbrzmiewał po lesie, a ciepło ogniska ogrzewało zadowolone buzie dzieciaków .
Grupa naszych podopiecznych miała okazję uczestniczenia w dogoterapii pod okiem opiekuna, a zarazem panią kierowniczką ośrodka, pania Iloną i szkolonego specjalnie do pracy z dziecmi- psem Galą.
W trakcie turnusu, w drugim tygodniu odbyła sie całodniowa wycieczka do naszej polskiej perły tatrzańskiej, Zakopanego. Dzieci zwiedziły ciekawe zakątki miasta i oczywiście obowiązkowo przemaszerowały po Krupówkach.
W przedostatni dzień odbyło się wręczanie nagród za uczestnictwo i zdobycie pierwszych miejsc w konkursach. Każde dziecko zostało wyróżnione i dostało nagrodę. Wieczorem spakowały swoje walizki , torby i plecaki. Rano , wcześnie po śniadaniu dzieci troszkę smutne , że to już koniec turnusu, ale ogólnie bardzo zadowolone, "odgrażając się- My tu jeszcze wrócimy" odjechały.





